Oskarżony przez OMZRiK Kamil Antończak: „Nie jestem ani faszystą, ani nazistą”

Rozmową z Kamilem Antończakiem działaczem Brygady Łódzkiej Obozu Narodowo – Radykalnego oskarżonym przez „Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” o faszyzm.

 

Redakcja NŁ: Ile lat działasz w środowisku nacjonalistycznym, jak zaczęła się Twoja historia z Ideą Narodową?

KKA: Ze środowiskiem narodowym jestem związany od czterech lat. Myślę, że wiele osób patrząc na mnie jeszcze kilka lat temu nie spodziewałoby się takiej przemiany wewnętrznej, jaka we mnie zaszła. Nie oznacza to, że tych kilka lat temu byłem skrajnie po drugiej stronie barykady, lecz po prostu to, że zawsze miałem buntowniczy charakter, który przejawiał się chęcią wyłamania się z ram narzucanych nam przez społeczeństwo i politykę. Uważam, że to właśnie wzrastająca świadomość geopolityczna skierowała mnie na ścieżki nacjonalizmu, bowiem człowiek z wiekiem lepiej rozumie otaczającą nas rzeczywistość i zdaje sobie w końcu sprawę, kto i dlaczego pociąga za sznurki. I tak też było ze mną. Nie od razu jednak zdecydowałem się aktywnie działać w zorganizowanych strukturach, bowiem od momentu kiedy taka chęć się u mnie pojawiła do spotkania rekrutacyjnego ONR, minęło jeszcze wiele czasu. Można powiedzieć , że dosyć długo wahałem się czy podejmuję dobrą decyzję składając ankietę, ale dzisiaj mogę stwierdzić, że nie żałuję tego, że swój wolny (kiedyś trwoniony z kolegami przy piwie) czas zamieniłem na działalność w organizacji i poświęcam go np. na to, by posprzątać groby polskich bohaterów, iść na wykład historyczny, czy pójść zamanifestować swoje poglądy na pikiecie. I to właśnie na początku drogi nacjonalisty, jadąc na wykład pana Leszka Żebrowskiego usłyszałem od kolegi z organizacji zdanie, że „nacjonalizm to styl życia”, które zrozumiałem dopiero po dłuższej działalności i wielu wyrzeczeniach, tak zostało po dzień dzisiejszy.


OMZRiK oskarżył cię o propagowanie poglądów faszystowskich i symboli systemów totalitarnych, dlatego pytamy wprost – Jesteś faszystą czy nazistą?

Haha, bardzo ciężki wybór mi daliście, biorąc pod uwagę, że dla zwyczajnego zjadacza chleba pod „Gazetę Wyborczą” pojęcia te są jednoznaczne. Nie jestem ani faszystą, ani nazistą. Stanowczo sprzeciwiam się jakiejkolwiek formie totalitaryzmu, jako swojego ideowego wroga. Jestem polskim chrześcijańskim nacjonalistą, który utożsamia się z ideą Narodowego-Radykalizmu, zdecydowanie różniącego się od ideologii faszyzmu, czy nazizmu. Polski nacjonalizm jest oparty na wierze katolickiej, która wyklucza pogański nazizm i komunizm. Niestety, wiele osób wierzy w propagandę i manipulacje mediów, które przedstawiają nacjonalistów, jako faszystów czy nazistów, a wystarczyłoby zapoznać się z postulatami chociażby ONR-u, czy zgłębić trochę ideę Narodowego-Radykalizmu, aby samemu przekonać się, że wszystko co o nas piszą to kłamstwo. Czytanie nie boli.

Na jakiej podstawie zostałeś oskarżony?

OMZRiK oskarżyło mnie o propagowanie ustroju totalitarnego przez krótkie spodenki, które miałem na sobie biorąc udział w biegu charytatywnym. Dla ludzi z OMZRiK na spodenkach widnieje dewiza Waffen SS „Meine Ehre heißt Treue”, Pol. Moim honorem jest wierność. Na moich spodenkach widnieje co prawda napis w języku niemieckim, jednak zarówno w języku polskim, jak i niemieckim oznacza co innego, mianowicie „Ehre Und Treue”, czyli Pol. Honor i wierność. Zatem zestawienie tych dwóch słów to nie to samo hasło, a to, że jest w obcym języku nie znaczy przecież, że jestem nazistą. Idąc tym tokiem myślenia, należałoby uznać języki: niemiecki, rosyjski, czy włoski za zakazane, bo była II Wojna Światowa i wszystkim kojarzą się z nazizmem, faszyzmem lub komunizmem. To paranoja. OMZRiK nie spodobał się także symbol na spodenkach, który rzekomo jest nazistowskim symbolem, co również w tym przypadku jest próbą nadinterpretacji i manipulacji. Nie odpowiadam za to, kto jakie ma skojarzenia, jednak to w jak bardzo kłamliwy sposób przedstawiono materiał w poście dotyczącym mnie na ich facebookowym fanpage’u, jest ewidentną manipulacją świadczącą o braku jakiejkolwiek wiedzy na temat chociażby starodawnej symboliki. Co więcej, w przedmiotowym poście zostało załączone zdjęcia jakiegoś nazisty z tatuażami i celowo ucięto mu twarz. Próżno szukać w tekście jakiejś adnotacji, że zdjęcie jest zaczerpnięte z Internetu i że nie przedstawia mojej osoby. Wszyscy zatem wyciągnęli wniosek, że to ja. A ja nawet nie mam tatuaży. Ludzie czytający ten materiał wylali na mnie wiadro pomyj, myśląc, że na wszystkich załączonych fotografiach jestem ja, co jest nieprawdą. Uważam, że wraz z publikacją postu przez OMZRiK, zawierającego oskarżenie mnie o propagowanie nazizmu, zostałem oczerniony i pomówiony, zostały również upublicznione moje dane osobowe bez jakiejkolwiek zgody. Takie postępowanie nie może pozostać i nie pozostanie bez żadnej reakcji.

Czy dostałeś już jakieś wezwanie na przesłuchanie od Policji?

Do tej pory jeszcze nie dostałem żadnego wezwania w tej sprawie.

Czy dostawałeś jakieś pogróżki od słynących z tolerancji środowisk lewicowych. Pod wpisem z Twoją sprawą jest dosyć duża lawina bardzo negatywnych komentarzy.

No cóż, Internet jest miejscem w którym znaczna część ludzi myśli, że są anonimowi i mogą śmiało atakować innych. Nie inaczej jest w mojej sprawie, widziałem komentarze ludzi, którzy w sposób wulgarny atakowali mnie za już wspomniane zdjęcie tatuaży na torsie, przedstawiające m.in. Adolfa Hitlera, załączone do posta dot. mojej osoby przez OMZRiK. Przypomnę jeszcze raz, że to zdjęcie NIE NALEŻY DO MNIE i NIE POSIADAM ŻADNYCH TATUAŻY. Dostawałem również pogróżki z fikcyjnych kont, które po heroicznym wysłaniu wiadomości zaraz blokowały możliwość odpowiedzi. Wszystkie te komentarze i wiadomości są przeze mnie zapisane i na pewno posłużą w sprawie. Ludzie łatwo dali się zmanipulować przez ośrodek, który żeruje na ludzkiej niewiedzy i naiwności. Hasło, które im rzekomo przyświeca, że „nie chcą żyć w miejscu pełnym nienawiści” to zwyczajnie pusty slogan, wystarczy spojrzeć na to, jak tworzą publikowane przez siebie treści i napuszczają internautów na innych ludzi. Sami są motorem szerzenia nienawiści i linczu.

Skoro uważasz, ze jesteś niewinny jak będziesz bronił swojego dobrego imienia?

Wierzę w to że prawda sama się obroni, a ta zdecydowanie stoi po mojej stronie.
To siła argumentu kontra zwykła próba oczernienia mojej osoby, dlatego też sprawa ujrzy swój finał w sądzie, gdzie będę walczył o swoje dobre imię. Zdaję sobie również sprawę, że mój przypadek nie jest odosobniony i wiele osób zostało pomówionych przez twór, zwany OMZRiK i oskarżonych o czyny, których się nie dopuścili. Stąd też, po części będę toczyć walkę o dobre imię polskich patriotów.

Jeszcze do niedawna partia PiS była oskarżana o wspierane nacjonalistycznych organizacji w Polsce, teraz coraz częściej ludzie PiSu zaczynają traktować narodowców (przykład ostatniego Marszu Powstańców Śląskich rozwiązanego przez kandydata PiS na prezydenta Katowic) tak jak ich poprzednicy z PO . Jak myślisz dlaczego tak się dzieje?

Dla mnie osobiście taki zwrot akcji nie jest zaskoczeniem i na takie zagranie ze strony PiSu, byliśmy gotowi już dawno. Myślę, że polskich nacjonalistów cechuje długofalowe spojrzenie na przyszłość i na całe szczęście nienajgorsza pamięć. Rozmowy o możliwych scenariuszach, już dawno prowadziliśmy w swoim kręgu przewidując to, co przyniosą nadchodzące miesiące. Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że wielu ludzi, którzy oddają swój głos na partię Prawo i Sprawiedliwość, to ludzie, którzy w znacznym stopniu popierają działania środowiska narodowego, a to, że PiS kreuje się na partię „prawicową” i „patriotyczną” oraz, że w tej chwili są jedyną partią, mającą siłę przebicia to inna kwestia. Często bywa też, że ludzie głosowali na PiS ze względu na to, że są „mniejszym złem”. Należy sobie jednak odpowiedzieć na pytania, co zrobił PiS w sprawie ustawy aborcyjnej? Przecież są rzekomo partią katolicką i chcą propagować wartości katolickie, w tym obronę życia poczętego. Albo, czy narodowa, patriotyczna partia optowałaby za stworzeniem wspólnej europejskiej armii? PiS zdecydowanie przesuwa się w lewo na scenie politycznej, nie wspominając o ich socjalizmie, który rujnuje polską gospodarkę. Ale ta partia zawsze taka była. W tej chwili zostaje wolne miejsce po prawej stronie i być może właśnie tego boją liderzy partii, że to miejsce będą chcieli wykorzystać i wypełnić narodowcy. Dlatego, też starają się ukrócić działania osób, czy organizacji patriotycznych o konkurencyjnych poglądach, w szczególności, że możemy pochwalić się wieloma sukcesami i całoroczną działalnością na rzecz Narodu, nawet poza granicami kraju. W tym roku będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania niepodległości i kto wie, czy przy największym w Europie marszu patriotycznym – Marszu Niepodległości- nie będzie próby przejęcia go dla swoich celów politycznych rzez władze.

Faszyzm, nazizm doktryny powstałe w ubiegłym wieku, jednak dzięki szeroko rozumianej lewicy ciągle żywe. Uważasz, ze ten problem jest dosyć szeroki w polskim środowisku nacjonalistycznym, czy raczej jest to straszak, który ma być powodem izolowania narodowców w debacie publicznej?

Przede wszystkim, dzięki szeroko rozumianej lewicy pojęcia nazizmu, ale bardziej faszyzmu, bo z tym terminem zdecydowanie częściej można się spotkać, określane jest wszystko to, co nie zgadza się z nowoczesną wizją świata tolerancji. Dzisiaj faszystą jest ktoś, komu nie podobają się związki par homoseksualnych, kto krytykuje kryzys imigracyjny i śmie go nazwać w ogóle kryzysem, kto sprzeciwia się Unii Europejskiej; jako organizacji szkodliwej i godzącej w nasze interesy gospodarcze, ktoś, kto broni życia poczętego, a nawet rodziny świętujące Niepodległość 11 listopada i biorące udział w Marszu etc.. Według mnie osoba, nazywająca się polskim patriotą, czy nacjonalistą nie może hołdować wrogim dla siebie ideom i systemom, gdyż w przeciwnym razie nie ma związku z patriotyzmem , bądź nacjonalizmem.
W związku z powyższym, uważam, że łatka faszysty, czy nazisty i podkreślanie, że te idee są wciąż żywe w naszym społeczeństwie, w szczególności w Polsce, to absurd i rzeczywiście pewnego rodzaju straszak stosowany przez ludzi, którzy sami nierzadko stosują faszystowskie metody działania, do czego się nie przyznają. Co więcej, dziś się nie mówi np. o tym, że w gronie zwolenników Mussoliniego byli nie tylko członkowie prawicy, ale też członkowie lewicy; czy o tym, że to komunizm był najbardziej zbrodniczym systemem, który pochłonął więcej ofiar, niż II Wojna Światowa. Nie chcę generalizować, ale nie da się ukryć, że większa część współczesnej lewicy to neomarksiści, którzy zdają się nie dostrzegać szkodliwości tej doktryny, która również zniszczyła i nasz kraj. Zatem dlaczego to właśnie patrioci, konserwatyści, narodowcy są najbardziej opluwani ze wszystkich? Myślę, że dla każdego człowieka, który kieruje się własnym rozumem, wszelkie przypinanie łatek nazistów, czy faszystów, jest po prostu manipulacją, mającą właśnie na celu zdyskredytowanie narodowców w debacie publicznej. Przede wszystkim dzieje się tak ze względu na to, że nasze postulaty mogłyby zyskać zbyt duże poparcie u Polaków, którzy nie da się ukryć, są konserwatywni i całe szczęście zachowują zdrowy rozsądek, jeśli chodzi o nowości „postępowego zachodu”. W debacie publicznej uczestniczą byli komuniści, neomarksiści, bojownicy tolerancji, wolnościowcy, ale nie narodowcy. Przynajmniej nie w takim zakresie, w jakim powinni. Zagorzali demokraci zapomnieli chyba, że demokracja wiąże się z pluralizmem politycznym, dlatego każdy powinien mieć takie same prawo do wyrażania swoich poglądów oraz uczestnictwa w życiu i debacie publicznej.

Dziękujemy za rozmowę

Ps.  Osoby pragnące wspomóc Kamila proszone są o uczestniczenie w zrzutce https://zrzutka.pl/ka8vw5

Please follow and like us:

1 Komentarz

  1. Narody kontra Międzynarodówka.
    Uważam, że używanie dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych określeń do opisów dzisiejszych ruchów społeczne i partii politycznych jest niewłaściwe z powodu silnej nieświeżości tych określeń. Są one po prostu przestarzałe. Mam na myśli faszyzm, nazizm, komunizm, modernizm, prawica, lewica i tym podobne XIX i XX wieczne bzdury które doprowadziły do wielosetmilionowych mordów w Europie.
    W dzisiejszym, XXI wieku, mamy do czynienie tylko z dwojgiem wzajemnie sprzecznych i wykluczających się filozofii rozwoju społeczeństw, które to filozofie określam terminami: Narody, oraz Międzynarodówka.
    Te dwa określenia najlepiej oddają dzisiejszą walkę polityczną i każde słowo wypowiedziane na rzecz jednej, lub drugiej idei precyzyjnie lokalizują mówcę w przestrzenie politycznej. Około 150 lat temu Karol Marks dał kosmopolitom, nienawidzącym narodów, w których się urodzili i wychowali intelektualne podłoże do podboju i niszczenia Narodów. Tak, Międzynarodówka nienawidzi wszystkich narodów razem oraz każdego narodu z osobna jako boskiego wynalazku.
    Dlatego obrzucanie kogoś epitetem „nazista” należy potraktować jako debilny bluzg nieuka, gdyż nazista to tylko i wyłącznie członek Nazi-Partei (NSDAP), czyli Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej. Partia została rozwiązana w 1945 roku. Dlatego najmłodsi naziści, którzy naówczas mieli 18 lub więcej lat, mają dziś lat nie mniej, niż 91. Tak więc oni, i tylko oni są nazistami.
    Ktoś , kto używa określenia „nazista” w stosunku do jakichkolwiek innych ludzi daje tylko dowód swojego politycznego zaślepienia, historycznego nieuctwa oraz wrodzonego, lub nabytego debilizmu.
    Dziś większość Polaków jest patriotyczna. Niestety, pewna część jednostek ogłupionych scheiss-mediami jest kosmopolitami, czyli jest „pożytecznymi idiotami” Międzynarodówki.

Komentowanie jest wyłączone.