Plac Bolesława Sałacińskiego na Dworcu Fabrycznym

Wtopiona w przestronne wnętrze nowego Dworca Łódź Fabryczna wisi tablica poświęcona pamięci Bronisława Sałacińskiego – byłego żołnierza Legionów, członka Narodowego Związku Robotniczego, poległego 11 listopada 1918 roku podczas ataku Polskiej Organizacji Wojskowej na niemieckie oddziały zajmujące dworzec.

Były żołnierz Legionów, działacz Narodowego Związku Robotniczego – ugrupowania powstałego w 1905 roku z inicjatywy Ligii Narodowej, a ściślej sekcji robotniczej Towarzystwa Oświaty Narodowej oraz Związku im. Jana Kilińskiego; NZR inspirował działalność Polskich Związków Zawodowych wznoszących hasło narodowego solidaryzmu (w ramach PZZ działało m.in. Stowarzyszenie Zawodowe Przemysłu Włókienniczego „Jedność” skupiające 33,5 tys. członków). W 1908 roku, rozczarowani zachowawczą postawą przedstawicieli Narodowej Demokracji zasiadających w rosyjskiej Dumie, członkowie NZR oficjalnie zerwali ze stronnictwem Dmowskiego. W 1912 roku przystąpili do Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, popierając orientację Piłsudskiego. Strajki z 1918 roku spowodowane sytuacją ekonomiczną przyczyniły się do radykalizacji stanowiska PZZ. W niepodległej Polsce, Narodowy Związek Robotniczy wystartował samodzielnie w wyborach 1919 roku, rok później połączył siły z Narodowym Stronnictwem Robotników tworząc tym samym Narodową Partię Robotniczą.

Wróćmy jednak do historii Bolesława Sałacińskiego. Był on jednocześnie członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej, działającej na terenie Łodzi od 1914 roku.1 Znalazło się w niej wielu działaczy Narodowego Związku Robotniczego, kadrę oficerską stanowili oficerowie I Brygady Legionów Piłsudskiego. Podczas I wojny światowej, Łódź znalazła się pod wpływem wojsk niemieckich. Rozbrojenie Niemców planowane było przez POW, Pogotowie Bojowe Polskiej Partii Socjalistycznej oraz harcerzy na dzień 12 listopada 1918 roku. Do walk gotów był także NZR.

Jeszcze przed planowaną datą dochodziło do rozbrajania pojedynczych żołnierzy i patroli policyjnych, przede wszystkim w celu pozyskania broni, której potrzebowano do akcji na tak dużą skalę. 11 listopada 1918 roku, na ulicy Piotrkowskiej doszło do manifestacji żydowskiej organizacji Bund. Na wysokości Grand Hotelu, grupa demonstrantów zaczęło wznosić okrzyki wyrażające poparcie dla rewolucji bolszewickiej: Niech żyje rewolucja! Niech żyje Trocki! Zirytowało to przechodzących obok Polaków, doszło do przepychanek, interweniowało niemieckie wojsko i policja. Wówczas ktoś rzucił hasło, że bronią Żydów, a biją Polaków. Zaczęto więc rozbrajać niemieckich żołnierzy2. Tak rozpoczęła się zorganizowana akcja przeciw Niemcom. Manifestantów rozproszono około godziny 18.00. Po 18.30 do akcji włączyły się grupy Pogotowia Bojowego PPS ze Śródmieścia. Rozbroiły patrol wojskowy na rogu ulic św. Andrzeja (obecnie Struga) i Długiej (Gdańska). Kolejnymi celami były posterunki policji przy Aleksandrowskiej (Limanowskiego), Zgierskiej, Widzewskiej (Kilińskiego), Zarzewskiej (Przybyszewskiego) i Górnym Rynku (pl. Reymonta). Członkowie Narodowego Związku Robotniczego opanowali kilka posterunków policyjnych, składnice wojskowe i magazyny, a także stację kolejową Łódź-Chojny. Zajęto również pocztę, telegraf, siedzibę gubernatora wojennego w Grand Hotelu.

Dworce kolejowe stanowiły punkty strategiczne. Łódź Kaliską Polacy zdobywali dwukrotnie. Pierwszy raz uczyniły to oddziały podległe Komendzie Siły Zbrojnej. Wobec odsieczy niemieckiej nadciągającej od strony Chojen, zadecydowano o odwrocie. Kilka godzin później, stację zdobył oddział NZR wsparty przez łódzkich kolejarzy. Dworzec Fabryczny zaatakował oddział POW, został jednak zmuszony do odwrotu. To wówczas, około godziny 20.00 Bronisław Sałaciński został postrzelony w nogę. Rannego w nogę, Niemcy skatowali bagnetami. Dopiero drugi atak przeprowadzony około godz. 22.00 przez peowiaków doprowadził do zajęcia dworca.

Grób Bronisława Sałacińskiego znajduje się na Starym Cmentarzu. Tablica ku jego pamięci umieszczona w miejscu walk nie jest nowa – zanim przystąpiono do budowy nowego dworca, znajdowała się na północnej ścianie dawnego budynku. U zbiegu ulic POW i Nowowęglowej, od 1993 do 2012 roku istniał Plac Bolesława Sałacińskiego. W grudniu 2016 roku, z momentem otwarcia nowego Dworca Fabrycznego, plac Sałacińskiego „powrócił” – znajduje się przed zachodnim wejściem na dworzec, skąd ponownie odchodzą autobusy dalekobieżne.

MN

1http://www.jpilsudski.org/artykuly-ii-rzeczpospolita-dwudziestolecie-miedzywojnie/regionalia/item/1741-listopadowe-dni-w-lodzi

2http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/696063,walczyli-o-niepodleglosc,id,t.html

Please follow and like us: