Publicystyka

Refleksje powyborcze – Rafał Gierowski

Na wstępie ostrzegam, że będzie długo, będzie szczerze i mocno o tym co się działo, dzieje i będzie dziać.

Po ogłoszeniu wstępnych wyników byłem bardzo zadowolony, 6,1% przy frekwencji niemal 50% to był wynik więcej niż dobry, który dawał dużo nadziei na przyszłość. Sporo z was czuło żal, że nie jest to 10%, taki wynik nigdy nie był realny. Ludzie mają tendencję do otaczania się osobami o zbliżonych poglądach i w takich kręgach faktycznie mogło się wydawać, że mamy bardzo wysokie poparcie. Podobnie sugerował Internet, mocna i widoczna kampania Konfederacji w mediach społecznościowych przyniosła nam sporo procent i dla niektórych mogła stworzyć wrażenie, że kilkanaście procent w tych wyborach to minimum. Będąc w tych bańkach zapomnieli, że TV to nadal najsilniejsze medium. Byliśmy pomijani, obrażani, wielu ludzi dziwiło się i pytało co to ta Konfederacja bo nie słyszeli o nas wcześniej… PiS zmanipulował wielu ludzi, a następnie zmobilizował najtwardszy elektorat, to było z jednej strony budujące, że tyle starszych osób mimo chorób stawiało się komisji żeby głosować, a jednocześnie przykre, że te starsze osoby stanowiły zdecydowaną większość. Jest mi wstyd za moje pokolenie i pokolenie młodsze, że tak łatwo oddajemy pole, że tylko 27% zdecydowało się wziąć udział w wyborach, a duża część z nich głosowała nie jak każe im sumienie, ale jak dyktowali rodzice.

Pytacie co dalej z Konfederacją, projekt jest obliczony na działanie długotrwałe, to nie był jednorazowy skok. Chcemy prawdziwej społecznej zmiany, chcemy racjonalnej Polski gdzie ludzie nie drżą co będzie jak nadejdzie kryzys i skończą się pieniądze na wydatki socjalne, chcemy Polski opartej na konserwatywnych wartościach zarówno w sferze ideologicznej jak i gospodarczej. Dlatego idziemy dalej, będziemy pracować jeszcze mocniej, żeby jesienią nie było już takiej niespodzianki. Wynik 4,5% nie jest dobry, ale jest pozytywny, mnóstwo osób świadomie oddało na nas głos, nie był to głos antyPiS czy antyPO, ale głos proPolski! 
Co do naszego lokalnego podwórka, 37,5 tys. głosów na listę w tym 3,7 tys. na mnie. Biorąc pod uwagę fakt, że wraz z moim sztabem prowadziliśmy tę kampanię niemal bez środków finansowych, uważam że jest się z czego cieszyć. Wiemy co zrobiliśmy dobrze, wiemy co jest do poprawy. Podwoiliśmy liczbę fanów na FB, na TT przybyła ponad setka nowych obserwujących, pierwsze doświadczenia w mediach, nowe bardzo ważne kontakty w mediach niezależnych – to wszystko należy docenić, bo mamy piękne fundamenty do budowy czegoś wielkiego na jesień. 
Jednak żeby nie było tak różowo, średnia z naszego okręgu jest niższa niż wynik krajowy Konfederacji, to sygnał, że musimy się przyłożyć jeszcze mocniej, ciężej pracować i tłumaczyć, że POPiS to nie jest dobra droga dla Polski, żadna z tych partii nie zbuduje trwałego dobrobytu w naszym kraju, a wzajemne obrzucanie się błotem i kupowanie publicznymi pieniędzmi to droga donikąd.

Teraz jest czas podsumowań i szczegółowych analiz, ale obiecuję, że wrócimy i będziemy zapieprzać 5x bardziej! Dołączajcie do naszych struktur! Czołem Wielkiej Polsce!

Please follow and like us:
Social Media Integration by Acurax Wordpress Developers