Publicystyka

Represje CBŚ w stosunku do narodowców

Podczas gdy Marsz Niepodległości zbliża się wielkimi krokami, patrioci i narodowcy z całej Polski spotykają się z represjami ze strony organów państwowych. W ciągu kilku ostatnich dni, funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, na polecenie prokuratury Okręgowej w Warszawie, dokonali wielu rewizji mieszkań i konfiskat sprzętu elektronicznego, należącego do osób skupionych wokół środowiska narodowego. Podstawą całej operacji służb ma być art. 256 kodeksu karnego, który dotyczy propagowania totalitarnego ustroju.

4 listopada funkcjonariusze CBŚ o 6 rano wkroczyli do mieszkania Andrzeja Bojarskiego, kandydującego w najbliższych wyborach samorządowych do rady miasta Ostrołęka z list KNP, pełniącego funkcję prezesa stowarzyszenia Narodowa Ostrołęka oraz działacza grup rekonstrukcji historycznej.

 – Funkcjonariusze wkroczyli do mojego mieszkania kilka minut po godzinie 6 rano z postanowieniem od warszawskiej prokuratury, w którym żąda się wydania flag, transparentów i odzieży, zawierających symbolikę faszystowską. W czasie przeszukania mieszkania nie znaleziono żadnych przedmiotów, które miałyby związek z art. 256 kk., jednakże zarekwirowano mój komputer, na którym znajdowały się moje materiały wyborcze oraz pamięć USB. Funkcjonariusze zaprzeczyli również jakoby najście miało związek ze zbliżającym się Marszem Niepodległości.  – stwierdził Andrzej Bojarski.

Podobna sytuacja miała miejsce w środę, 5 listopada w Łodzi, kiedy to CBŚ również pod pretekstem złamania 256 art. kk. wkroczyło do sklepu z odzieżą sportową i akcesoriami kibicowskimi, rekwirując komputery służbowe.

Do analogicznego zajścia doszło również na Śląsku, gdzie zostały przeszukane mieszkania działaczy miejscowego Obozu Narodowo-Radykalnego.  Zabrano im komputery, telefony oraz wszelkiej maści nośniki pamięci. Podczas rewizji funkcjonariusze odmówili udzielenia odpowiedzi na temat powodu podjętych przez nich czynności.

Zdaniem Krzysztofa Bosaka, jednego z liderów Ruchu Narodowego i organizatora Marszu Niepodległości, wszelkie działania CBŚ podjęte w stosunku do działaczy narodowych, mające na celu odnalezienie przedmiotów, które nawiązywałyby do propagowania ustroju totalitarnego, wynikają z ze skierowania na odpowiednie tory działalności policji i prokuratury jeszcze za kadencji ministra Sienkiewicza oraz z nieznajomości problematyki przez policjantów i prokuratorów, którzy bardzo często nie odróżniają falangi od swastyki oraz polskiego nacjonalizmu chrześcijańskiego od nazizmu.

– Dopiero na etapie sądowym okazuje się, że zarzuty były bezpodstawne, a w międzyczasie osoby, które trafią na celownik organów stają się obiektem inwigilacji – dodaje Krzysztof Bosak.

Według mec. Marcina Iwanowskiego z Zespołu Prawnego Marszu Niepodległości, wszelkie działania podejmowane przez policję albo przez CBŚ muszą znaleźć swoje uzasadnienie w prawie. Jeżeli takie czynności są wymierzone w stosunku do osób, które nigdy wcześniej nie miały konfliktów z prawem oraz, co do których nie ma zasadnych podejrzeń posiadania jakichkolwiek materiałów o znamionach faszystowskich, to mają charakter nękania.

– Postępowanie, z którym mamy obecnie do czynienia zostało wszczęte już w 2013 roku, zatem pojawia się pytanie, dlaczego przeszukania mieszkań rekwirowanie komputerów i innych urządzeń elektronicznych odbywa się w przededniu Marszu Niepodległości i wyborów samorządowych  – zauważa mec. Iwanowski.

Zastanawiającym jest również fakt, że postępowanie, w ramach którego dokonywano rewizji mieszkań jest prowadzone przez prokuratora Arkadiusza Buśkiewicza, tego samego, który nie dopatrzył się znamion popełnienia przestępstwa podczas śledztwa w sprawie afery hazardowej.

Wiśnia

tekst ukazał się również: http://mysl24.pl/tematy-tygodnia/1953-represje-cbs-w-stosunku-do-narodowcow.html

Social Media Icons Powered by Acurax Web Design Company