Publicystyka

Rozdarte serce WOŚPu

Jakiż to podły jest ten, kto na WOŚP nie daje i na Jurka źle mówi. Ile to sprzętu kupione, dzieci uratowanych, co ich matki w porę nie usunęły, a powinny.
Niechby tak ONR zbierał na te same cele, ilu z Was wrzuciłoby datek do puszki? Na gazeta.pl pisano by, że szef ONR z tego dobrze żyje, że coś się faktury nie zgadzają, że przelewa ze spółki do spółki swojej żony, że część idzie na festiwal Orle Gniazdo, gdzie szemrane towarzystwo z łysymi głowami dziwne hasła wykrzykuje… Rozumiem, że riposta brzmiałaby – jak obecnie – dajcie spokój, ważne, że dzieci ratują i widać ten sprzęt w szpitalach, nawet jak naziol coś tam podwędzi, i jakby tak Twoje dziecko, to podpisz że…?
Ja tam jak widać serce mam rozdarte. Dałem dziś i na tacę, i na WOŚP. Czy miałbym pretensje, gdyby mój postępowy, nowoczesny, fajno-europejski znajomy takiemu ONRowi nie dał, bo nie zgadza się z jego poglądami i dlatego – no przecież – że jego członkowie będą w bojówkach Macierewicza bić KODowiczów? Nie miałbym. Pod warunkiem, że on nie miałby pretensji do ludzi którzy na WOŚP dawać nie chcą i okazałby im zrozumienie. Trafia więc do mnie argumentacja Tomasza Terlikowskiego – wrzucę w komentarzu jako uzupełnienie mojej myśli – ale zrobiłem inaczej. Ciekawe byłoby zobaczyć dyżurny autorytet salonu, np: Stuhra z połową falangi na piersi 😉 Tak nie do końca na marginesie, to ONR jak i inne organizacje nacjonalistyczne organizują wiele szczytnych akcji ze zbiórkami, trzeba tylko poszukać w internecie i można parę groszy dorzucić 🙂

Bartosz Strzelecki

Social Media Integration by Acurax Wordpress Developers