Województwo

Skierniewiczanin skazany za udział w Marszu Niepodległości

Na cztery miesiące więzienia został skazany Aleksander Galanciak ze Skierniewic za udział w Marszu Niepodległości w 2014 roku! Po tym skandalicznym wyroku, w którym wymiar sprawiedliwości zawiódł, jego matka szuka pomocy u prezydenta RP.

Przypomnijmy: 11 listopada 2014 r. podczas patriotycznej manifestacji na rondzie Waszyngtona (czyli w miejscu, gdzie ulokowany był kordon policji) wybuchły zamieszki. Skazanemu towarzyszyła dziewczyna, która w efekcie przepychanek upadła na ziemię. Aleksander, chcąc uchronić ją przed stratowaniem, zaczął ją podnosić, wtedy policjanci z niewiadomych przyczyn pobili go pałkami, skuli i zabrali do radiowozu.

Zeznania te potwierdzają nagrania wideo. Aleksander nie miał też mokrego ani zabarwionego ubrania (policja używała armatek z barwioną wodą do oznaczania chuliganów), a wyłoniony świadek złożył dokładnie takie samo oświadczenie, choć oboje nie mieli możliwości ustalenia wspólnych zeznań.

Z tychże powodów zapewne sąd rejonowy najpierw oskarżonego uniewinnił. Wtedy jednak prokuratura odwołała się do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, która nakazała powtórzyć sprawę. Za drugim razem sąd rejonowy… skazał chłopaka. Skandalicznym jest fakt, że Aleksander Galanciak nie miał wtedy swojego obrońcy, mimo iż składał wniosek w tej sprawie. Wyrok podtrzymano w apelacji, choć prawnik, który zdecydował się bronić skazanego przed sądem drugiej instancji był przekonany, że rażące błędy formalne popełnione w trakcie postępowania wymuszą jego uniewinnienie. Niestety, tak się nie stało.

W związku z tą sytuacją matka Aleksandra Galanciaka wysłała do kancelarii prezydenta pismo z prośbą o ułaskawienie syna. Jeśli Andrzej Duda nie przychyli się do tego wniosku, skierniewiczanin 5 maja trafi do więzienia na cztery miesiące.

Warto dodać, że Aleksander Galanciak to osoba niezwykle zaangażowana społecznie i patriotycznie: jest honorowym dawcą krwi, w czasach szkoły średniej był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej, uczęszczał do Wyższej Szkoły Sił Powietrznych, studiował ratownictwo medyczne. Zawsze chętnie niesie pomoc innym, jest dobrze znany w łódzkim środowisku narodowym. Te ciężkie przewinienia sprawiły, że sąd chce go umieścić w więzieniu.

Please follow and like us:

1 KOMENTARZ

  1. Zwracanie się do Prezydenta Rzeczpospolitej o ułaskawienie jest błędem.
    Ułaskawienie bowiem ani nie unieważnia wyroku skazującego, ani nie znosi winy, a tylko znosi karę. Pomimo ułaskawienia, człowiek pozostaje uznanym za winnego, co ciągnie się za nim aż do ustawowego zmazania kary w rejestrach sądowych.
    Ponieważ wyrok skazujący jest oczywiście niesprawiedliwy, a nawet skandaliczny, to stanowczo Prokurator Generalny kraju winien natychmiast wnieść do odpowiedniego sądu rewizji nadzwyczajnej wyroku. No, ale przecież trzeba go o tym formalnie zawiadomić, co zalecam wszystkim kolegom śledzącym tę oburzającą sprawę.
    Dopiero jeśli prokurator Ziobro odmówił by wniesienia rewizji nadzwyczajnej, to wtedy kolega Galanciak ze Skierniewic miałby dwa wyjścia:
    – albo zdecydować się poprosić samego Prezydenta Rzplitej o łaskę (i pozostać w rejestrze skazanych na wiele, wiele lat, wraz ze wszystkimi tego skazania konsekwencjami),
    – albo zostać więźniem politycznym w samym środku zjednoczonej Europy – co zapewni mu w kraju i Europie przydomek bohatera oraz rozgłos od Waszyngtonu, poprzez Berlin aż do Nowosybirska – bo wszędzie tam zostanie uznany za więźnia politycznego polskiego rządu, co będzie dla PiS wielką hańbą.
    Tak uważam.
    (Na marginesie tej sprawy chciałbym zauważyć, że lewactwo i antynarodowa finansjera często starają się doprowadzić do skierowania spraw do osławionego Sądu Okręgowego Wawa-Praga, w którym zazwyczaj mogą liczyć na nieprzychylne dla ludzi stronnictw narodowych wyroki)
    Pomóżcie koledze Galanciakowi, bo sam, bez prawników, z tą instytucjonalną machiną nienawiści do patriotów sobie nie poradzi!

Komentarze są wyłączone.

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency