Łódź

[Weekendowy przegląd wydarzeń] – 12-14 maja

KULTURA I WYDARZENIA

TEATR

Teatr Wielki

XXIV ŁSB / Akram Khan Company – UNTIL THE LIONS (piątek 19:00, sobota 18:00)

UNTIL THE LIONS to choreograficzna odpowiedź na opowieść o Ambie/Shikhandim zaczerpniętą z Mahabharaty, klasycznego sanskryckiego eposu południowoazjatyckiego – ulubionej lektury Akrama Khana od wczesnego dzieciństwa. Poetka i pisarka Karthika Naïr postanowiła w swojej wielokrotnie nagradzanej książce z 2015 roku zatytułowanej Until the Lions: Echoes from the Mahabharata na nowo przedstawić historię Amby/Shikandiego oraz dzieje kilku innych drugoplanowych postaci poematu. Poetycka renarracja autorstwa Naïr wreszcie pozwoliła kobiecym postaciom (których życie, historia i rola były w dużej mierze podporządkowane mężczyznom) przemówić, odzyskać godność oraz cel.

Teatr Powszechny

Żona potrzebna (piątek, sobota, niedziela 19:00)

Jim Watt młody, przystojny i spełniony zawodowy londyńczyk mieszka ze swoją dziewczyną Helen. Wydaje się, że jego życie uczuciowe i zawodowe są poukładane. Właśnie otwiera się przed nim perspektywa awansu, jednak jego finalizacja zależeć będzie od kolacji z Billem McGregorem – prezesem spółki, do której należy londyńska firma. Aby wkupić się w łaski prezesa, Jim ucieka się do pewnej mistyfikacji… Ile jest w stanie poświęcić dla kariery? Na ile zależymy od innych?
„Żona potrzebna od zaraz” to kolejna część „teatralnego serialu”, którego bohaterką jest pomoc domowa Nadia – ulubiona postać łódzkiej publiczności, która do tej pory oglądała ją w komediach „Boeing, Boeing” i „Pomoc domowa”.

Teatr Jaracza

Komediant (sobota, niedziela 19:00)

Będąc szczerym trzeba powiedzieć że w ogóle teatr to absurd ale będąc szczerym nie można uprawiać teatru nie można będąc szczerym ani napisać sztuki teatralnej ani zagrać w żadnej sztuce będąc szczerym w ogóle nie można nic zrobić prawda? sprawdź sam…

Cień (sobota, niedziela 19:00)

Konodram Kamili Sammler jest opowieścią o przejściu aktorka odważa się na rozmowę o granicach wraz z Elfriede Jelinek wyznacza je i komentuje Kamila Sammler na naszych oczach przekracza granicę pomiędzy światłem i ciemnością, pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, kobietą i mężczyzną, żywym i martwym w tej metaforycznej podróży pełno jest bólu i nadziei ale również odpowiedzialności i determinacji w tej podróży Kamila Sammler nie jest sama towarzyszą jej dźwięki i obrazy, głosy i cienie otaczają ją fotografie zdjęcia, które dla Kamili Sammler są ważnym partnerem jej artystycznego życia, fotografie cieni – właśnie.

Teatr Nowy

Wspomnienia polskie (piątek 18:00)

„Wspomnienia polskie” powstały w Argentynie jako cykl pogadanek radiowych, które, będąc rodzajem stypendium Radia Wolna Europa, ratowały autora z finansowych tarapatów. Wiadomo, że ta stała seria – pisana mniej więcej co dwa tygodnie – nigdy nie pojawiła się w eterze. „Wspomnienia” są zarówno podobne, jak i różne od „Dziennika”. Gombrowicz we „Wspomnieniach” wydaje się bardziej intymny, bardziej liryczny, nie przemawia ex cathedra, nie chce zabłysnąć wiedzą, refleksją, analizą świata. Jest jakby „skromniejszy”, skupia się na własnych przeżyciach. I jest dość szczery. Dość. O ile autor w ogóle bywa szczery… Pisze o dojrzewaniu w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, o pierwszych doznaniach związanych z odzyskaniem niepodległości i kolejnych latach, które budowały jego świadomość. Czasami ma to formę pogawędki, czasem zabawna anegdota pojawia się w tekście, ale jeśli sięgniemy głębiej, ujrzymy ze stresowanego młodego Witolda: „Świat stawał mi się niemożliwy. Wszystko było jak złośliwa karykatura. Moja rodzina, moja „sfera” socjalna – napuszone, wypieszczone, wydelikacone. Społeczeństwo, naród, państwo – wrogowie. Wojsko – koszmar. Ideały, ideologie – frazesy. A najgorszy, najbardziej sztuczny i pretensjonalny byłem ja sam – każde słowo wypadało mi nie tak, jak chciałem, każdy gest był skażony. Bóg jakoś mi zniknął z horyzontu – właściwie nie przestałem wierzyć, tyle tylko, że wiara już mnie nie interesowała, nie myślałem o tym. Samotność moja uczyniła się wskutek tego absolutna”. Wydaje się, że ten tekst jest bliski dzisiejszemu młodemu pokoleniu. Ale czy tak jest na pewno, zobaczymy dopiero na spektaklu.

Poczekalnia sześć-dwa-zero (piątek 18:30)

„Poczekalnia sześć-dwa-zero” to zbiór luźno połączonych opowieści, nacechowanych humorem i absurdem. Punktem wyjścia jest historia Mężczyzny, który z powodu hałaśliwego sąsiada, a później i niesprzyjających warunków pogodowych trafia w niezwykłe miejsce zwane poczekalnią, po brzegi wypełnione najróżniejszymi osobowościami, snującymi swe dziwaczne historie…”

Bezdech (sobota 16:30, 19:00)

BEZDECH
Może zdarzyć się zawsze i wszędzie.
W uniesieniu, roztargnieniu, zderzeniu, przerażeniu.
W tańcu, we śnie, na dnie.
Pęknięcie… ”
Bezdech” to taneczny spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Jest zwieńczeniem procesu edukacji i momentem sprawdzenia się w profesjonalnym działaniu scenicznym.

Icoidi (sobota 19:00)

Grupa młodych ludzi odcina się od świata tworząc małą komunę w centrum miasta. Nie mogą znieść powszechnej mieszczańskiej mentalności. Uciekając od fałszywego stylu życia, narzucanego przez normy społeczne, udają niepełnosprawnych umysłowo.
To bezkompromisowa krytyka współczesnego konformizmu. Rzuca światło na to, od czego najchętniej odwrócilibyśmy wzrok.
Czy idiota może być człowiekiem przyszłości?
W scenariuszu wykorzystano fragmenty filmów Larsa von Triera: „Idioci”, „Przełamując fale”, „Tańcząc w ciemnościach”, „Melancholia”, „Element zbrodni”.

Teatr muzyczny

„Muzyczna podróż z Wiednia do Rio (piątek, sobota, niedziela 18:30)

Podczas koncertu artyści teatru zabiorą widzów w pełną muzycznych wrażeń podróż ze stolicy walca przez Belgrad, Pragę, Budapeszt, Warszawę, Chicago do pełnej gorących rytmów Brazylii. Będzie można posłuchać utworów Johanna Straussa, Roberta Stolza, Henryka Warsa, Nino Roty, Gorana Bregovića oraz Ernesto Lecuony, znakomitym solistom towarzyszyć będzie chór, balet i orkiestra, a wszystko to w pięknej scenografii. Reżyserem koncertu jest Zbigniew Macias.

KINO

„Obcy: Przymierze”, reż. Ridley Scott – thriller, sci-fi

Statek osadniczy „Przymierze” dociera na nieznaną planetę, która wydaje się być prawdziwym rajem dla człowieka. Członkowie ekspedycji szybko się jednak przekonują, że trafili do mrocznego, pełnego tajemnic i zagadek świata, którego jedynym mieszkańcem jest android David (nominowany do Oscara Michael Fassbender), ocalały z katastrofy „Prometeusza”. Gdy odkrywają, że świat ten kryje w sobie niewyobrażalne zagrożenie, muszą podjąć przerażającą próbę ucieczki.

„Uczeń”, reż. Kirill Serebrennikov – dramat

Świat nie funkcjonuje tak, jak powinien. Światem zawładnęły moce zła. Jest przepełniony kłamstwem, fałszem i obłudą. Zbezczeszczono wszelkie cnoty, a wiarę utracono. Główny bohater, nastoletni Wieniamin, uważa, że wie wszystko o moralności. Wie, co jest dobre, a co złe; wie, jak powinno się przestrzegać zasad i przed kim należy je chronić. Zachowanie Wieniamina wystawia jego otoczenie na poważną próbę. Jasnooki młodzieniec, dotychczas onieśmielony nawet w kontaktach z rówieśniczkami, w mgnieniu oka zmienia się we współczesnego Tartuffe’a, zdolnego zmusić tłum do nazywania czarnego białym. Jedyną osobą która usiłuje uratować głównego bohatera, jest nauczycielka biologii, Jelena Lwowna. W rezultacie to ona sama, jak każdy przyzwoity człowiek rzucający wyzwanie fanatyzmowi, będzie potrzebować pomocy.

„Gwiazdy”, reż. Jan Kidawa-Błoński – biograficzny, sportowy

Posiadający polsko-niemieckie korzenie Jan Banaś (Mateusz Kościukiewicz) dorasta na Śląsku. Od dzieciństwa jego największą pasją jest piłka, a największym rywalem… oddany kumpel Ginter (Sebastian Fabijański). Z czasem rywalizacja przyjaciół przenosi się z podwórka na stadiony śląskich klubów – Polonii Bytom i Górnika Zabrze. A to nie koniec ich zmagań. Prawdziwe emocje zaczynają się, gdy w życiu gwiazd sportu pojawi się piękna Marlena (Karolina Szymczak). Walczący o jej względy Jan i Ginter szybko odkrywają, że w grze o miłość nie obowiązują żadne przepisy. Kiedy ciężka kontuzja kończy karierę Gintera, a samego Banasia przybliża do składu „orłów Górskiego”, bohater staje przed trudnym, życiowym wyborem. Stawką jego decyzji będzie udział w olimpiadzie i piłkarskich mistrzostwach świata.

„Martwe wody”, reż. Bruno Dumont – komedia

1910 rok, Flandria na północy Francji, ukochana rodzinna kraina reżysera. W okazałej willi żyje miejscowa arystokracja. Tuż obok w skromnych chatach mieszkają rybacy, których głównym zajęciem jest przenoszenie na swoich barkach lepiej urodzonych ludzi. Nagle na lokalnej plaży pojawia się gruby detektyw z asystentem, by rozwikłać sprawę tajemniczych zaginięć. A między arystokratką i wiejskim chłopakiem rodzi się coś na kształt miłości.

A ponadto:

„Piękny drań, reż. John Butler – dramat

„Butterfly Kisses”, reż. Rafał Kapeliński – dramat

„Dudi: Cała naprzód”, reż. Julio Soto Gurpide – animacja

MIASTO

Rozrywka//Festiwal kina przedwojennego – ul. Rewolucji 1905 r., 78/80 od piątku 18:00 do niedzieli
Festiwal Urania to pierwszy w Polsce festiwal kina przedwojennego i unikalna okazja, aby zobaczyć takie gwiazdy jak Adolf Dymsza, Eugeniusz Bodo, Ina Benita, czy Helena Grossówna na dużym ekranie, jak za dawnych lat.
Niepowtarzalny klimat zapewni Kino Bodo, a w świat przedwojennych artystów wprowadzi nas Artur Petz z Uniwersytetu Łódzkiego.
Program projekcji:
12.05, godz. 18:00 „Sportowiec mimo woli”
13.05, godz. 18:00 „Ada! To nie wypada!”
14.05, godz. 18:00 „Robert i Bertrand”
Wstęp – „co łaska” dla kina

Impreza // Potańcówka lata 20′ lata 30’// – Niebostan, Piotrkowska, 17 piątek, 22:00
Bodo umówił się z nią na dziewiątą… My czekamy na Was w piątek, 12 maja, o 22:00!
Powrócimy jak za dawnych lat, potańczymy do upadłego w rytm szalonego jazzu lat ’20 i ’30, a z głośników zabrzmią także ponadczasowe szlagiery dwudziestolecia, takie jak „Miłość ci wszystko wybaczy” i „Ta ostatnia niedziela”.
Stroje z epoki mile widziane!
W podróż w czasie zabierze nas DJ MONO
Wstęp: 5 zł, za darmo dla uczestników otwarcia I Festiwalu Kina Przedwojennego Urania (weryfikacja za pomocą opasek)
Link

Stand-Up & Kabaret // Łódź – Abelard Giza – Scenografia, Zachodnia 81/83, Łódź, sobota, 18:00
Abelard Giza w najnowszym programie stand-up comedy „LUDZIE TRZYMAJCIE KAPELUSZE” [godz. 18:00]
„LUDZIE TRZYMAJCIE KAPELUSZE” to najnowszy program Abelarda Gizy. To też najświeższy zapis tego, co Abelardowi chodzi po głowie. Przez scenę przemknie całą galeria postaci – od zakatarzonych przedszkolaków po gobliny ze szklanej góry. Dowiecie się też kto stoi na drodze do stworzenia „nadczłowieka”, po co uczyć się jak zabić jeża i co powiedział Cezar przed śmiercią.
Razem z Ableardem na scenie pojawi się Jacek Stramik!
Cena biletów: 40 zł (w przedsprzedaży) / 50 zł (w dniu koncertu)

Rozrywka // ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY! Gramy w planszówki – Williamsburg klub, Piotrkowska 6, cały weekend
ZAPRASZAMY ZNAJOMYCH I GRAMY!
Tak bardzo rozgościliśmy się w Lochowym Willim, że od tego tygodnia gramy już na stałe – codziennie 🙂 !!!
Od czwartku do niedzieli, zimne piwo i Planszóweczki.
plan gry w tym tygodniu:
czwartek od 14:00 do ostatniego gracza
piątek od 14:00 do ostatniego gracza
sobota od 14:00 do 20:30, od 22:00 F O N O T E K a
niedziela od 14:00 do ostatniego gracza
Wykaz gier i więcej szczegółów

SPORT

PIŁKA NOŻNA

ŁÓDŹ

Widzew Łódź

Ruch Wysokie Mazowieckie – Widzew Łódź 0:1 (0:0)

90+2′ Mąka

Widzew: Wolański – Kozłowski, Rodak, Zieleniecki, Gromek – Kamiński, Kazimierowicz, Radwański, Michalski – Mąka – Okuniewicz

Rezerwowi: Humerski – Tlaga, Baran, Czaplarski, Olczak, Możdżonek, Ogawa

Żółte kartki: Pasko, Jóźwiak – Kamiński, Kozłowski

Czerwona kartka: Jóźwiak (dwie żółte)

Sędzia: Łukasz Gudyn (Warszawa)

Widzów: 850 (510 gości)

Widzewiacy od ostatniej retrospekcji zdążyli rozegrać już dwa mecze o stawkę- z rożnym skutkiem. Skupmy się najpierw na tym, który odbył się pierwszy. W ostatnią niedzielę- 7 maja, widzewiacy zmierzyli się w meczu ligowym, w Wysokiem Mazowieckim z tamtejszym Ruchem. Piłkarzy Widzewa można zdecydowanie porównać do naszej reprezentacji Polski w piłce ręcznej, bo po raz kolejny zafundowali nam horror, jakich na parkiecie, nigdy nie brakowało. Na szczęście tym razem z happy endem, gdyż udało się pierwszy raz w tej rundzie sięgnąć na wyjeździe po komplet punktów. Po bardzo ciężkim meczu piłkarze czterokrotnych Mistrzów Polski wygrali 1:0 z Ruchem po bramce Daniela Mąki w…92. minucie spotkania. Piłkarzy Widzewa wspierała około 510 osobowa grupa sympatyków czerwono- biało- czerwonych.

Niestety w tej kolejce nie udało się odrobić straty punktowej do rywali w walce o awans. ŁKS po nie łatwym boju wygrał u siebie ze Świtem 2:1, a Drwęca w dosyć przekonujący sposób pozbawiła u siebie Pelikana Łowicz trzech punktów wygrywając 3:1. W kolejnej kolejce piłkarze ŁKS-u zagrają swój mecz w Lubawie, gdzie będą faworytem spotkania. Z kolei Drwęca rozegra swój mecz w Ostródzie ze świtnie spisującym się w tej rundzie Sokołem. Trzeba liczyć na to, że rywale w walce o II ligę pogubia punkty, a widzewiacy pewnie pokonają u siebie Jagiellonie II Białystok. Mecz z rezerwami „Jagi” odbędzie się w sobotę o godzinie 19:10 symbolizującej datę powstania klubu.
Niestety przeciwko Jadze II nie zagrają Kozłowski i Kamiński, którzy dostali po kolejnej żółtej kartce i będą karnie pauzować.

Rezerwy Widzewa w ten weekend nie grały.

Jutro w klubie odbędzie się kolejne Walne! Jak można się domyślać, będą na nim podejmowane istotne decyzje w kontekście kierunków dalszego rozwoju Widzewa. Kto wie, czy przy okazji nie będzie także poruszony temat przekształceń właścicielskich. Mówi się, ze poważnie zainteresowanym przejęciem klubu jest Murapol. Po kolejnym zgromadzeniu na pewno dowiemy się więcej!

Warto wspomnieć również o meczu w okręgowym Puchale Polski. Widzewiacy w środę rozegrali tam swój mecz w Sieradzu z tamtejszą Wartą. Niestety po katastrofalnym spotkaniu przegrali swój mecz i nie powalczą o awans do centralnej części Pucharu Polski. To Warta 17 czerwca zagra w finale tych rozgrywek. Niestety, ale zasłużenie…

Warta Sieradz – Widzew Łódź 1:0 (0:0)

54′ Kobierski (k)

Widzew: Humerski – Kozłowski, Nowak, Czaplarski, Baran (46′ Strus) – Kamiński, Broniszewski (68′ Tlaga), Olczak, Szewczyk – Możdżonek – Ogawa (61′ Brochocki)

Rezerwowi: Reszka – Rodak, Kazimierowicz, Mąka

Żółte kartki: Szewczyk

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)

Widzów: 350

I kolejna sprawa- wciąż działa system zwalniania swoim miejsc z karnetów. Jeśli więc dana osoba nie idzie na mecz, a ma zakupiony karnet, to niech o tym poinformuje klub, bo szkoda miejsca na stadionie. WSZYSCY NA JAGĘ!

Widzew Łódź – Jagiellonia II Białystok, sobota, 19:10

Widzew Łódź – ŁKS Łódź, środa, 19:10

ŁKS Łódź

ŁKS Łódź – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Radionov 64, 2:0 Szymański 89, 2:1 Wolski 90+.

Żółte kartki: Kopka – Przysowa, Basiuk.

Czerwona kartka: Przysowa 61.

Sędziował: Jemielity.

ŁKS: Kołba – Pyciak, Ślęzak, Juraszek, Rozmus, Nowacki (46 Kopka, 88 Pyrdoł), Kocot, Gamrot (83 Sarafiński), Golański (74 Szymański), Guzik, Radionov.

Mecz zaczął się spokojną grą ze strony ŁKSiaków. Goście częściej operowali piłką, oni też trzykrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Michała Kołbę.
Groźnie było zwłaszcza w 12. minucie gdy po błędzie stopera ŁKS-u i szybkiej akcji przyjezdnych uderzał, na szczęście wprost w bramkarza, napastnik z Nowego Dworu Mazowieckiego. Na odpowiedź ŁKS-u czekaliśmy aż do 21. minuty, kiedy to Radionov związał dryblingiem dwóch rywali, zagrał na skrzydło do Nowackiego, ten świetnie dośrodkował na pole karne, a Guzik uderzył piłkę głową. Mateusz Prus nie miał jednak problemów ze złapaniem piłki a w dwóch innych sytuacjach (uderzał Radionov) nie musiał nawet interweniować.

Niestety to wszystko, co można napisać o grze wicelidera trzeciej ligi w pierwszej połowie. Niewiele było ciekawych akcji lub strzałów na bramkę rywali. Za to więcej było niestety niedokładnych dograń, które często skutkowały stratą piłki.  Groźniejszy był zespół Świtu, choć same akcje tej drużyny były przede wszystkim efektem  błędów łódzkich piłkarzy.Na pierwszy strzał ełkaesiaków po przerwie czekaliśmy krócej, niż miało to miejsce w pierwszej połowie. Guzik strzelił z dystansu z okolic narożnika szesnastki, ale dobrze ustawiony Prus nie dał się zaskoczyć. Potem zespół trenera Robaszka starał się przyspieszyć grę, ale wynikało z tego niewiele, co gorsza to goście znów byli bliscy prowadzenia, bo po kontrze Konrad Karaszewski chybił z sześciu metrów.

Po ok. 50. minucie na boisku zaczęło robić się bardzo nerwowo. Błędy tak jednych, jak i drugich skutkowały niebezpiecznymi kontrami. Po jednej z nich po raz trzeci tego dnia uderzał Guzik i tym jednak razem bramkarz Świtu nie dał się zaskoczyć. W 60. minucie bramkarz gości wybronił groźny strzał głową Radionova.

Do końca spotkania pozostawało ok. 30 minut, gdy w okolicach narożnika pola karnego Przemysław Przysowa sfaulował Mateusza Gamrota, a że miał już na swoim koncie żółtą kartkę, musiał opuścić murawę. Ełkaesiacy wykonywali rzut wolny, po którym Przemysław Kocot posłał piłkę w pole karne, a Radionov głową wepchnął ją do bramki bezradnego w tej sytuacji Prusa (1:0). Łódzcy kibice wreszcie mogli wznieść ręce w geście triumfu.
ŁKS po zdobytym golu starał się szanować piłkę i grać jak najdalej od własnej bramki, ale trzeba przyznać, że łodzianom nie zawsze udawała się ta sztuka. W 86. minucie tylko rozpaczliwej interwencji jednego z obrońców zawdzięczają gospodarze to, że gracz Świtu nie trafił do siatki. W końcówce kilkukrotnie dochodziło zatem w polu karnym ŁKS-u do nerwowych sytuacji. Na szczęście w 89. minucie po rajdzie Dawida Sarafińskiego, piłkę do siatki wepchnął szczęśliwie dla naszego zespołu Patryk Szymański. ŁKS wygrał jednak tylko 2:1, bo chwilę potem bramkę honorową zdobył dla przyjezdnych Wolski.

Na styl można przymknąć oko, najważniejsze, że ŁKS przerwał fatalną passę i wreszcie wywalczył trzy punkty. Po golach Radionova i Szymańskiego „Rycerze Wiosny” pokonali Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 i nadal liczą się w walce o awans do drugiej ligi.

Motor Lubawa – ŁKS Łódź, sobota, 17:00

Widzew Łódź – ŁKS Łódź, środa, 19:10

WOJEWÓDZTWO

II Liga

GKS Bełchatów – Siarka Tarnobrzeg, sobota, 17:00

Radomiak Radom – GKS Bełchatów, środa, 18:00

Grająca w kratkę, choć zdecydowanie lepiej niż w rundzie jesiennej drużyna z Bełchatowa przegrała w Rybniku 0-1, a w nadchodzącym tygodniu rozegra dwa mecze ligowe z drużynami z górnej części tabeli. Zarówno Siarka, jak i Radomiak spisują się jednak poniżej oczekiwań w ostatnich tygodniach, zatem spotkania w Bełchatowie i w Radomiu mogą być znacznie ciekawsze niż wydawałoby się z układu tabeli.

III Liga

Sokół Aleksandrów Łódzki – MKS Ełk, sobota, 17:00

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Huragan Wołomin, niedziela, 11:00

Pelikan Łowicz – ŁKS 1926 Łomża, niedziela, 11:15

Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie – Sokół Aleksandrów Łódzki, środa, 16:00

Ruch Wysokie Mazowieckie – Lechia Tomaszów Mazowiecki, środa, 17:00

Sokół Ostróda – Pelikan Łowicz, środa, 18:00

KOSZYKÓWKA

Polfarmex Kutno zakończył sezon na ostatnim miejscu w tabeli. Oznacza to, jak już wcześniej wspominaliśmy, że Kutnianie na przynajmniej jeden sezon żegnają się z najwyższą ligą. Najwyższy czas by zespół sam przeanalizował miniony już sezon, by wyciągnąć wnioski z niepowodzenia. Plan przed sezonem był jasny: zakwalifikować się do play off. Zaczęło się obiecująco, choć zwycięstw trzeba było wyczekiwać długo, to sama gra była zadowalająca. Jednak słabe wyniki przyniosły kryzys sportowy, doszły do tego problemy finansowe, przez co trzeba było zmienić cele na sezon, którym stało się najpierw środek stawki, a później utrzymanie. Choć sezon uznać trzeba za fatalny, a minusów można byłoby wyliczać multum, to trzeba dostrzec pozytywy. Takimi są przede wszystkim walka jak równy z równym, zwłaszcza z zespołami z góry tabeli. Kolejny to zaangażowanie zawodników, którzy chcieli walczyć o zwycięstwa. W każdym meczu robili krok do zwycięstwa, przez wygranie choć jednej kwarty. Ostatecznie trzeba więc podziękować zawodnikom za grę i wysiłek. Brakło dużo do utrzymania, ale niech ten spadek pomoże uporządkować szeregi zespołu i pozwoli wrócić zespołowi silnemu, z ambicjami i by mogli dominować jak było to w planach przed sezonem.

ŻUŻEL – Nice I Liga

Euro Finannce Polonia Piła – Orzeł Łódź, niedziela

W niedzielę żużlowcy Orła pojadą w zaległym meczu z Polonią Piła. Awizowane składy:

Euro Finannce Polonia Piła
9. Adrian Cyfer
10. Michał Szczepaniak
11. Norbert Kościuch
12. Wadim Tarasienko
13. Tomasz Gapiński
14. Kacper Grzegorczyk
15. Paweł Staniszewski

Orzeł Łódź
1. Hans Andersen
2. Edward Mazur
3. Aleksandr Łoktajew
4. Rohan Tungate
5. Robert Miśkowiak
6. Michał Piosicki

 

RUGBY – Ekstraliga

Master Pharm Budowlani SA Łódź – RC Arka Gdynia, sobota, 15:00

MKS Ogniwo Sopot – KS Budowlani Łódź, sobota, 18:30

 

 

PIŁKA RĘCZNA – PGNiG Superliga kobiet:

Olimpia-Beskid Nowy Sącz – MKS Piotrcovia, sobota, 16:00

MKS Piotrcovia – UKS PCM Kościerzyna, środa, 18:00

Szczypiornistki Piotrcovii zapewniły sobie utrzymanie i na ostatnie dwa mecze sezonu wychodzą bez presji.

 

 

FUSTAL – Ekstraklasa

FC Toruń – Gatta Active Zduńska Wola, niedziela, 18:00

Futsaliści Gatty po dwóch swoich zwycięstwach i potknięciu Rekordu Bielsko-Biała mają tylko punkt straty do prowadzącej drużyny z południa Polski. W trzeciej od końca kolejce jednak, zduńskowolan czeka trudny mecz z drużyną FC Toruń, która właśnie w poprzedniej kolejce urwała punkty liderowi.

 

Please follow and like us:
Animated Social Media Icons by Acurax Responsive Web Designing Company