Marsz Niepodległości 2018 – Bóg, Honor, Ojczyzna

„Marsz miliona na stulecie odzyskania niepodległości” – tak zapowiadany był Marsz Niepodległości 2018, mający przejść ulicami Warszawy pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”, organizowany tradycyjnie przez środowiska narodowe. Pomimo dużego zamieszania w tygodniu poprzedzającym manifestację, wypadła ona pięknie, żywiołowo i bez większych incydentów – czyli, tak jak zdążyliśmy się w ostatnich latach przyzwyczaić.

Harmonijne przygotowania zaburzyły przedłużające się negocjacje z partią rządzącą w sprawie formy i charakteru udziału najważniejszych osób państwa w Marszu, a beczkę prochu podpaliła Hanna Gronkiewicz-Waltz, która wydała – co potwierdził sąd obu instancji – bezprawną decyzję o zakazie przeprowadzenia zgromadzenia. Tego samego dnia do gry wkroczyli Prezydent i Premier ogłaszając państwowy marsz w tym samym czasie i miejscu, co planowany Marsz Niepodległości, tworząc pat prawny, zakończony dopiero na kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem obchodów porozumieniem, zgodnie z którym oba zgromadzenia rozpoczną się na Rondzie Dmowskiego, a oficjele przemaszerują kilkaset metrów przed Marszem Niepodległości.

Pomimo atmosfery niepewności i klimatu konfrontacji władzy z obywatelami znanego z dawniejszych lat oraz wtargnięć ABW do domów nacjonalistów z różnych organizacji – od „Szturmowców” po Młodzież Wszechpolską, samo zgromadzenie przebiegło godnie i spokojnie. Największymi incydentami okrzyknięto odpalanie rac oraz happening artystyczny MW polegający na spaleniu „flagi Unii Europejskiej” – co najlepiej świadczy o braku poważniejszych problemów i zagrożeń. Sam Marsz był zaś zdecydowanie największym z dotychczasowych – policja oszacowała liczbę uczestników na 200-250 tysięcy zaś organizatorzy mówili o „kilkuset tysiącach ludzi, może nawet pół miliona”, co wskazuje na dwu-, lub nawet trzykrotny wzrost frekwencji względem poprzednich lat.

Medialny odbiór Marszu był dość zróżnicowany – od propagandowych tez TVP, jakoby 200 tysięcy uczestników przyciągnął „Prezydencki Biało-Czerwony Marsz – Dla Ciebie, Polsko”, poprzez przekaz pozostałych nadawców o „płonącej Warszawie”, aż po kanały internetowe (jak Media Narodowe, wRealu24, czy łódzka eMisja.tv), nadające na żywo z serca wydarzeń i relacjonujące na bieżąco wydarzenia zarówno z urzędniczego marszu prezydenckiego, jak i narodowego Marszu Niepodległości.

Marsz Niepodległości był ogromnym sukcesem oddolnych sił patriotycznych, które nie pozwoliły na przejęcie wydarzenia przed państwo i urzędników, co niechybnie doprowadziłoby do utraty jego żywiołowego i swobodnego charakteru. Święto niepodległości w tym roku uczciliśmy morzem biało-czerwonych flag, tysiącami odpalonych rac, tworzącymi niepowtarzalny nastrój oraz setkami emblematów rozmaitych inicjatyw, stowarzyszeń i organizacji, które codziennie działają na rzecz Polski silnej i niepodległej. Dzięki oddolnemu i społecznemu charakterowi Marszu mogły one zaprezentować swoje symbole i podsumować rok ciężkiej pracy oraz nabrać energii na kolejny rok aktywności.

Z województwa łódzkiego do Warszawy wyjechało kilkanaście autokarów zorganizowanych wyjazdów, których organizatorzy mówią o rekordowej frekwencji i zainteresowaniu. Liczna reprezentacja z łódzkiego brała udział także w Straży Marszu Niepodległości, w której uczestniczyły dwa łódzkie plutony.

Wracając z Marszu z pewnością nie żałuje swojej decyzji nikt, kto wolał z Łodzi w niedzielę pojechać do Warszawy – znacznie dostojniej i godnie świętując tak wielką rocznicę w ćwierćmilionowym gronie patriotów, niż w gronie urzędników miejskich śpiewających na stulecie odzyskania niepodległości naszej ojczyźnie… „100 lat”.

(p.k.)

Please follow and like us: