Publicystyka

Wyborcze igraszki

IMG_4224 [2]Ostatniego czasu musieliśmy przechodzić przez jakże nudne wydarzenie jakim były wybory samorządowe. Na ulicach pełno poważnych twarzy w garniturach i każda z nich chce zmieniać miasto na lepsze. Człowiek z poczucia obowiązku wskoczył w buty i pognał do komisji, aby oddać głos na kandydata wypatrzonego na słupie obok domu. Pomyśleć by się mogło, że to kolejna stracona niedziela. Nic bardziej mylnego! Troskliwe państwo postanowiło zadbać o obywateli i zapewnić im dostatek rozrywki. Wszytko w myśl: „chleba i igrzysk”.

Podczas głosowania od początku same problemy. Bo każą krzyżyki stawiać w jednej kratce i to jeszcze trzeba samemu decydować w jakiej. Bo tyle partii do wyboru i to jeszcze na tylu stronach. Bo na maturze nie było takiego zadania i obywatel ma prawo nie umieć.

Z pomocą leci nasz rząd, który już przygotował kolorowe karty do głosowania na następne wybory. Każda partia czy komitet będzie miała wyznaczony kolor, a wyborcy będą odznaczali swoje poparcie za pomocą zestawu kredek. Aby przypadkiem od tego zróżnicowania nie zakręciło się prostemu człekowi w głowie, podczas wypełniania karty będzie wspomagał nas zespół psychologów i terapeutów. Również przez miesiąc przed wyborami mają ruszyć warsztaty z poprawnego wypełniania formularza.

Wszystko to jest błyskawiczną reakcją państwa na ludzkie potrzeby. Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, iż zadanie oddania głosu przerosło 30% obywateli. Tyle doliczono się głosów nieważnych.

Kto nie wierzy w dobre intencje PKW powinien przyjrzeć się kolejnemu pomysłowi komisji. Pierwszy raz w Polsce, a również w całej Europie, obywatele dostali możliwość uczestniczenia w wyborach poprzez internet.

Każdy zatroskany o losy państwa mąż stanu mógł oddać głos przy pomocy sieci. PKW udostępniło do tego celu swoje serwery dając w nie pełny wgląd internautom. Wyborcy nie tylko mogli zadecydować o wyborze kandydata przez internet. Umożliwiono również oddanie głosu za: sąsiada, który z pewnością nie miał czasu osobiście się tym zająć, za całe osiedle, okrąg wyborczy, a nawet województwo. Z pewnością członkowie komisji będą nam wdzięczni, jeśli wyręczymy ich w pracy i wyślemy protokół wyborczy osobiście z własnego domu.

Jeśli ktoś przypomniał sobie, iż jego marzeniem zawsze było kandydowanie na dowolne stanowisko samorządowe, a przespał z terminem rejestracji, mógł to uczynić również po głosowaniu. PKW umożliwiło również dopisywanie kandydatów na listy również po zakończeniu dnia wyborczego.

Wszystkie udogodnienia łączą się również z innymi programami rządowej pomocy. Wyręczyć w nieprzyjemnym głosowaniu ludzi postanowili również rolnicy z PSLu tłumnie wysyłając protokoły z głosowania za całe wsie. Możliwe to było dzięki ówczesnemu programowi walki z wykluczeniem multimedialnym wśród najuboższych. Państwo rozdało wiele komputerów z wykupionym dostępem do internetu. Wszystko w celach edukacyjnych. Jak widzimy przyniosło to wspaniale efekty. Wspaniała postawa obywatelska chłopców z PSL w pomocy zapracowanym ludziom przy głosowaniu w wyborach. Chce się rzecz: Bardzo dobrze, że Polskie Stronnictwo Ludowe zanotowało wzrost poparcia o 45% wygrywając w większości województw!

Na marne nie idą również pieniądze wydane na pomoc bezdomnym. Wydane 49 mln złotych przez rząd na utworzenie dla nich strony internetowej wreszcie przyniosło skutki. W wyborach ludzie nie posiadający domu również mogli wyrazić swoje poparcie dla danego kandydata. Wystarczyło jedynie wejść na wcześniej wspomnianą witrynę empatia.mpips.gov.pl, w formularzu podać niezbędne dane jak: adres zameldowania, numer telefonu komórkowego oraz numer dowodu rejestracyjnego posiadanego pojazdu, a następnie oddać głos!

Serce się raduje, gdy człowiek słyszy, iż wszelakie atrakcje i wygody zostały zafundowane nam za niespełna pół miliona złotych. Tyle państwo wydało na system stworzony do przeliczenia głosów. Tak wygląda idea taniego państwa w praktyce. Przy tym nasze pieniądze posłużyły również do spełniania marzeń pani pracującej przy stworzeniu owego dobrodziejstwa. Pani Agnieszka zawsze pragnęła zostać programistą i wyjść poza dotychczasowe ramy, w których tworzyła jedynie strony internetowe.

Radości i zachwytu zdawało się nie być końca. Niestety prezydent Bronisław „Bul” Komorowski zapowiedział, iż mimo tak dobrej zabawy powtórki głosowania nie będzie, a przeliczenie głosów niedługo dobiegnie do końca.

Poruszeni obywatele nie mogąc pogodzić się z takim obrotem sprawy postanowili wziąć wszystko w swoje ręce. Ruch Narodowy oburzony całą sytuacją wtargnął do siedziby PKW żądając zorganizowania ponownego głosowania. Smutne dziadki z komisji zamknęły się w swoich gabinetach mówiąc, iż oni są zmęczeni i nie chcą już dłużej wyborów.

Platforma po raz kolejny udowadnia, że demokracja może być wesoła i kolorowa, a obowiązki obywatelskie łatwe i nieuciążliwe. Wszystko pięknie i cudownie… tylko ludziom jakoś nie do śmiechu.

Gabor Pietrasik

Please follow and like us:
Floating Social Media Icons by Acurax Wordpress Designers